O mnie

Złe początkiem dobrego

Immunologia, fizjologia i biochemia zaczęły wypełniać większość mojego czasu od kwietnia 2013, kiedy zdiagnozowano u mnie cukrzycę typu 1. Chorobę układu immunologicznego, który błędnie niszczy własny gruczoł. Dzięki temu wydarzeniu nie dostąpiłem, wątpliwej dla mnie przyjemności, zostania inżynierem. Priorytety się zmieniły.

 

Koszykówa

Pierwszym moim życiowym marzeniem było zostać profesjonalnym koszykarzem.
O NBA czy Eurolidze z przełomu wieków wiem sporo.

 

Znasz osoby, które mają nadmiar dopaminy? Zbyt skupione na swoim celu? To ja. Za wiele poza koszykówką nie widziałem. Z racji mizernego wzrostu starałem się kształcić w każdej płaszczyźnie, aby stać się lepszym koszykarzem. Dużo trenować, dużo jeść i nie zapominać o regeneracji. Niestety przychodzi moment gdzie popadamy w schematy, które dla innych są skuteczne, a dla nas destrukcyjne.

 

 

Refleksja nad leczeniem

Tak pojawia się przewlekła choroba w moim życiu. Widząc nieskuteczność terapii zalecanych przy cukrzycy zacząłem się edukować w tym kierunku. Poskramiając chorobę, zacząłem być coraz bardziej pewny w temacie hormonów, neuroprzekaźników i cytokin. Jak już wspomniałem wcześniej jestem osobą „go hard or die”. Poświęciłem się zdrowiu bez reszty i tak zacząłem pomagać innym.

 
 

Odzew był coraz większy, polecany przez osoby z którymi współpracowałem. Tak powstała ta strona. Tak samo jak szkolenia, które prowadzę.

 

Obecnie współpracuję głównie z osobami z zaburzeniami metabolicznymi i chorobami autoimmunizacyjnymi.